« 5 tricków, które odmienią Twoje życie | Main | Szokujące wyniki ankiety »
wtorek
sty072014

6 najgorszych dekoracyjnych wpadek

Błędy się zdarzają. Każdemu. Czasem są spowodowane naszym niedopatrzeniem, czasem zwykłą niechęcią, ale popełnianie gaf ma swój urok :) Uczymy się wyciągać z nich wnioski i uważać, żeby na przyszłość nie popełnić tej samej wpadki.

Jeśli chcecie znać moją opinię, uważam że błędy dekoracyjne są bardzo podobne do błędów życia codziennego. Czasem wynikają z osobistych gustów, czasem z zasobów portfela, ale najważniejsze to zdać sobie sprawę z tego, gdzie, co i jak zrobiliśmy źle, wyciągnąć z tego wnioski i starać się, aby w przyszłości nie popełnić tego samego une erreur.

 

CO JEST JEDNAK NAJGORSZE?

Przygotowałam dla Was listę największych dekoracyjnych wpadek. Przeczytajcie ją dokładnie i odpowiedzcie sobie na pytanie, czy któraś z wymienionych poniżej rzeczy znajduje się w Waszym mieszkaniu? A może macie kilka z nich?

1. Kasetony sufitowe: przeżytek lat 80 :) Nie wierzycie mi? Zadajcie sobie w takim razie pytanie - kiedy ostatnio widzieliście w magazynie lub telewizji piękne wnętrze z takim sufitem? Dawno temu, prawda? :) Jak możecie uniknąć tego błędu w przyszłości, podczas kolejnego remontu? Pozbądźcie się ich :) Jeśli problemem jest krzywy sufit, użyjcie białej boazerii.

2. Jeśi już mowa o boazerii... zwykła, polakierowana boazeria (z tak starym lakierem, że jest już żółciutki) to kolejna wpadka wnętrzarska. Wszystko, co musicie zrobić, aby się jej pozbyć, to wyszlifować drewniane panele i zabejcować je na nowy kolor lub po prostu pomalować tym samym kolorem, co reszta ścian! Lubicie styl skandynawski? Przemalujcie je na biało!

3. Wykładzina dywanowa - zwłaszcza ta bordowa, pomarańczowa, niebieska czy zielona, które były super modne w latach 80 :) Nie zrozumcie mnie źle - nie ma nic złego w wykładzinach, jednak te stare kolory są już takie passe! Zamieńcie ją, na przykład, na wykładzinę PVC przypominającą drewnianą podłogę (które naprawdę do złudzenia przypominają prawdziwe drewno!) i ozdóbcie dodatkowo pięknym dywanem. Wasze wnętrze odmieni się nie do poznania! Obiecuję!

4. Kolorowe zlewy, wanny i miski sedesowe. Pamiętacie je jeszcze? Są najczęściej różowe, czsem beżowe... zdaje się, że nigdzie już ich nie można kupić, jednak nadal czasem można jes spotkać w niektórych wnętrzach. Jest to wpadka spowodowana najprawdopodobniej brakiem pieniędzy, czasem zwykłym przyzwyczajeniem... Po co wymieniać coś, co nie jest popsute? Znacie kogoś, kto jeszcze tak mieszka? Ja w swoim otoczeniu mam dwie takie osoby. U jednej zupełnie nie rozumiem tej łazienki, ponieważ znajoma ma bzika na punkcie remontów i zmian w domu! Ta sama łazienka- starościnka, wyglądałaby wręcz jak z katalogu z białym zlewem i wanną, o toalecie nie wspomnę.

5. Wszystko w tym samym kolorze - od podłogi po sufit. Wnętrze wygląda, jakby ktoś wylał na nie puszkę farby. Jak uniknąć tego błędu? Wystarczy wprowadzić kroplę koloru! Nowy dywan, zasłony i poduszki powinny zdziałać cuda. Im bardziej stonowany kolor pokoju, tym żywsze wybierzcie kolory dodatków...

6. Suszone/sztuczne kwiaty - są błędem wnętrzarskim, jeśli jest ich wszędzie mnóstwo, są duże i w przypadku roślin sztucznych - naprawdę widać, że nie są prawdziwe. Sztuczne kwiaty będą wyglądały, jak najprawdziwsze, jeśli będą zrobione z jedwabiu. Owszem, są dość drogie, ale nikt, nawet przez chwilę patrząc na nie, nie pomyśli, że nie są prawdziwe!

 

 

NO I CO TERAZ?

Teraz, gdy znacie już 6 najgorszych, dekoracyjnych wpadek z łatwością możecie ich uniknąć w przyszłości, podczas kolejnego sprzątania lub remontu. Niech nasze mieszkania ewoluują razem z nami. Jeśli my się rozwijamy, dlaczego nasze wnętrza nie miałyby robić tego samego??? Co o tym sądzicie?

PrintView Printer Friendly Version

Reader Comments (10)

I tu Cię Wiolu zaskoczę - kasetony widziałam ostatnio na Domo+ w programie, gdzie Amerykańscy dekoratororzy odnawiali piwnicę na biuro i "pokój relaksu". Było pięknie! Ale nie oszukujmy się, to nie są te same kasetony, które są pozostałością lat 80tych. ;)
Pozdrawiam!
sty 7, 2014 | Unregistered CommenterEwa
Ale się bałam:) Pierwsza myśl żeby nie było nic "mojego" na liście. ufff:))) Kolorowe wyposażenie łazienek faktycznie masakra, chyba że są CZARNE a cała łazienka zrobiona w stylu industrial. Bardzo mi się takie podobają, szczególnie kiedy są to toalety w knajpach! Przyznasz że ze stalą nierdzewną mogą się dobrze prezentować ;)
sty 7, 2014 | Unregistered CommenterKarolina
Co do kolorowych desek to musze Cie rozczarowac, jest ich pelno w sklepach. Sa tez takie z zatapianymi roznymi rzeczami najpopularniejsze sa muszle ale widzialam tez drut kolczasty. Ale moim ulubiencem jest klapa z egzotycznym nadrukiem z delfinem. Naprawde trudno mi sobie wyobrazic ich nabywce ake taaak one ciagle sa w sprzedarzy!
sty 7, 2014 | Unregistered CommenterAnia
Aniu, ale mi chodzi o miskę sedesową, nie samą deskę :) Ale jeśli już o deskach mowa, to też je widziałam :) W Irlandii też są ogólnodostępne, choć przyznam, że u nikogo jeszcze ich nie spotkałam. Ufff :)
sty 7, 2014 | Registered CommenterWioleta Kelly
PCV??? Udające coś czym nie jest? No sory. Wszystko tylko nie linoleum! wszystko tylko nie udawane drewno! i to PCV. panele przeboleję bo sama mam jak i większa część Polski, płytki a'la drewno ujdą. Ale nie PCV!!!! PCV owszem, ale w oryginalnym wzorze np. czarno-białym.
sty 7, 2014 | Unregistered Commenterjerzy_nka
Candice Olson projektuje nieprawdopodobnie piękne wnętrza, czasem również z kasetonami na suficie. Polecam jej program!
I ja również nie jestem zwolenniczką przedmiotów coś udających, a już wybitnie nienawidzę wykładziny PVC. Niestety czasem sytuacja znusza do dokonywania różnych wyborów. I tak marzyłam o dębowej podłodze w łazience. Niestety tę prawdziwą będą musiały zastąpić płytki z imitacją.
sty 7, 2014 | Unregistered CommenterAnna
Czytałam i się zastanawiałam co mam w domu, no cóż monokolorowość możnaby troszkę mi przypisac ale ostatnio się to u mnie zmieniło, mam natomiast sztuczną roślinę dużą palmę co prawda wszyscy myślą że jest prawdziwa, ale i tak jej nie lubie
sty 8, 2014 | Unregistered CommenterDiana
Najbardziej bije mnie po oczach, gdy wszystko jest w jednym kolorze...
sty 8, 2014 | Unregistered CommenterJust Lovely
Huh, chyba nie mam problemów ;) Choc moi rodzice mają kasetonowy sufit i na remont sie nie zanosi, ale szczęśliwie jest całkiem neutralny i na niewielkiej powierzchni, więc sie w oczy nie rzuca, ale ja WIEM, że tak jest i ta wiedza mi dokucza :D A sztucznych kwiatów szalenie nie lubię... Suszone zniosę "sezonowo" i też nie tyle kwiaty, co jakieś ciekawe badyle w stylu oset
sty 8, 2014 | Unregistered Commenterwazki
Zgadzam się w zupełności, zwłaszcza z tymi kasetonami i suszonymi kwiatami trafiłaś w samo sedno :)
sty 14, 2014 | Unregistered Commenterfionka

PostPost a New Comment

Enter your information below to add a new comment.

My response is on my own website »
Author Email (optional):
Author URL (optional):
Post:
 
All HTML will be escaped. Hyperlinks will be created for URLs automatically.